INFOLINIA: +48 (42) 298 55 55

W dzisiejszych czasach niedosłuch częściowy lub całkowita głuchota nie są odbierane jako coś rzadko spotykanego. Oczywiście na te dolegliwość nie cierpi co drugi człowiek na świecie, lecz są to przypadki na tyle powszechne, że nie wywołują już wśród ludzi nadmiernego zdziwienia. Osób z niedosłuchem przybywa, również wśród dzieci, więc osoba z aparatem słuchowym jest widokiem jak najbardziej naturalnym.

Z problemami ze słuchem człowiek nie mierzy się od początków dwudziestego pierwszego wieku, nie jest to dolegliwość powstała na skutek słuchania głośnej muzyki czy przebywania w głośnych, zatłoczonych miejscach, choć oczywiście i te czynniki mogą mieć na nasz słuch negatywny wpływ. Człowiek zmaga się z problemami słuchu od zarania dziejów, ale to dziś niedosłuch przestaje być tak wielkim problemem. Dzięki czemu? Dzięki między innymi aparatom słuchowym.

Historia aparatu słuchowego

Najpierw była dłoń. Przed erą zaawansowanych technologii, które dziś są dla nas codziennością, ludzkość musiała sobie radzić na wszystkie możliwe w danej epoce sposoby. Jaki był pierwszy pomysł na polepszenie odbierania mowy i sygnałów dźwiękowych z otoczenia? Była nim ludzka dłoń przyłożona do ucha, która w niewielkim stopniu (ale jednak!) pozwalała zwiększyć odbiór dźwięków przez osobę zmagającą się z problemami słuchowymi.

Pierwsze aparaty słuchowe to tak zwane trąbki słuchowe. Wykonywano je najczęściej z rogów zwierzęcych lub muszli. Były dużych rozmiarów i niestety nie miały nic wspólnego z narzędziem, które można komfortowo nosić przy sobie. Jakość dźwięku też nie zwiększała się jakoś szczególnie, ale z braku innych możliwości stosowano i takie urządzenia. Potem zmieniały się materiały, z których takie trąbki produkowano, lecz sama myśl techniczna obowiązywała długo.

Wiek XIX i pierwszy aparat słuchowy. Wraz z erą przemysłową nastały również przełomowe czasy w produkcji urządzeń wspomagających słyszenie. Pierwszy aparat słuchowy nie różnił się zbytnio od trąbek, natomiast dzięki zastosowaniu najnowszych jak na tamte czasy technologii poprawiał słuch o wiele lepiej.

Przeczytaj o słuchu absolutnym u dzieci

Rok 1901 i Miller Reese Hutchinson. Ten pan stworzył pierwszy aparat słuchowy przeznaczony na sprzedaż. Aparat słuchowy produkcji Amerykanina przypominał nieco ówczesny odbiornik radiowy. Miał również dołączoną słuchawkę (coś na kształt tej telefonicznej), którą trzeba było przyłożyć do ucha, aby cały mechanizm zadziałał.

Oczywiście nie można w tym wypadku mówić o jakimkolwiek przenośnym sprzęcie, ponieważ w tych czasach było to bardzo uciążliwe. Aparaty te ważyły czasem kilka kilogramów. Nawet pierwszy przenośny aparat słuchowy wyprodukowany w Londynie w latach 30. XX wieku ważył ponad kilogram, więc można zaryzykować stwierdzenie, że przenośnym był tylko z nazwy, ponieważ np. podróżowanie z takim aparatem nie należało do najbardziej relaksujących czynności.

Mikroskopijne, cyfrowe aparaty słuchowe, które widzimy dziś zaczęto produkować pod koniec XX wieku. Ludzkość bardzo długo zmagała się z problemami niedosłuchu, na szczęście wszystko zmierza w dobrą stronę i choć słuchu nie można przywrócić, to obecna technika pozwala wszystkim cierpiącym odetchnąć z ulgą i cieszyć się życiem w pełnym komforcie słuchowym.