INFOLINIA: +48 (42) 298 55 55

Pogarszanie się słuchu następuje stopniowo i prawie niezauważalnie. Stwierdzamy kłopoty ze słuchem dopiero wtedy, gdy z trudem przychodzi nam rozmowa przez telefon czy słuchanie radia. Nie zdajemy sobie sprawy, że utrata słuchu to proces, który rozpoczyna się już po 20. roku życia! Dlaczego tracimy słuch? Jakie są tego przyczyny?

Utrata słuchu – naturalna sprawa

Natury nie da się oszukać. Problemy o charakterze audiologicznym to przede wszystkim oznaka starzenia się. Wraz z wiekiem zanikają komórki słuchowe znajdujące się w uchu środkowym, czyli tej części narządu, która jest odpowiedzialna za słyszenie.

  • Masz trudności ze zrozumieniem rozmówcy?
  • Głośno nastawiasz telewizor lub radio?
  • Wielokrotnie prosisz o powtórzenie zdania?

Jeżeli zauważysz pierwsze symptomy niedosłuchu, jak najszybciej umów się na wizytę do specjalisty. Mając jednak świadomość nieuchronności naturalnych procesów, warto regularnie kontrolować słuch w ramach profilaktyki, aby natychmiastowo zareagować na postępujące zmiany.

Utrata słuchu – choroba zawodowa

Praca w hałasie to jedna z głównych przyczyn utraty słuchu. Przebywanie co najmniej osiem godzin dziennie w trudnych akustycznie warunkach zdecydowanie przyspiesza proces pogłębiania się wady audiologicznej. Mówiąc o utracie słuchu, jakie zawody przychodzą nam na myśl?

Przede wszystkim przemysł ciężki i produkcja, gdzie na halach potężne maszyny generują hałas o wysokim natężeniu. Pomyślimy również o mechanikach, maszynistach czy górnikach. Zapominamy, że na pracę w hałasie jesteśmy narażeni… wszyscy. Telefoniczna obsługa klientów wymaga nieustannego korzystania z telefonu lub zestawu słuchawkowego, poddając narząd słuchu bezpośredniemu uderzeniu dźwiękiem.

Praca w biurze typu open space, gdzie wciąż prowadzi się rozmowy lub w sklepie odzieżowym, w którym przez cały dzień słychać muzykę, oznacza przebywanie w otoczeniu dźwiękowym o natężeniu 80 dB lub więcej! Okazuje się więc, że pogorszenie się słuchu na skutek pracy dotyczy wszystkich zawodów bez wyjątku.

Utrata słuchu – efekt zanieczyszczenia

Ekolodzy nawołują do segregowania śmieci i recyklingu, wiele mówi się o skażeniu środowiska, ale wciąż za mało o zanieczyszczeniu hałasem. Żyjemy we wszechobecnym hałasie. Nawet nocą, kiedy przebywamy w sypialni, dochodzą do nas dźwięki o natężeniu 25 dB! Na szczęście, te nie są dla nas szkodliwe. Dźwięki o sile powyżej 35 dB mogą już jednak nam zaszkodzić.

  • ciągłe rozmowy przez telefon,
  • korzystanie ze słuchawek,
  • głośne słuchanie muzyki,
  • dźwięki miasta i ruchu ulicznego,
  • brak odpoczynku w ciszy

to czynniki, które tworzą smog akustyczny. Na część z nich mamy wpływ i możemy je ograniczyć. Przed niektórymi nie da się uciec. Długotrwała ekspozycja na dźwięki nawet o średnim natężeniu sprawia, że stają się one dla nas szkodliwe.

Dlaczego tracimy słuch? Życie w głośnym mieście, praca i relaks w silnym natężeniu dźwięków i wreszcie nieubłagany czas działają na naszą niekorzyść. Przyszło nam żyć w czasach, w których niedosłuch stał się chorobą cywilizacyjną. Powinniśmy więc pamiętać o higienie słuchu, odpoczynku w ciszy i badaniach profilaktycznych, aby móc cieszyć się pełnią zmysłów jak najdłużej.

Share This